9 maja 1987 – „Winni polscy piloci”…

Informację zamieścił


Na zdjęciu: Sowiecki samolot Ił-62M w starych barwach PLL LOT. To taka maszyna i jej wady konstrukcyjne i produkcyjne były przyczyną śmierci w Lesie Kabackim 183 osób – podczas największej tragedii lotniczej w historii Polski. Foto Eduard Marmet,

Mija 28 lat od największej tragedii lotniczej w historii Polski. Nad Lasem Kabackim – w drodze na Okęcie, z zamiarem awaryjnego lądowania – rozbił się „Tadeusz Kościuszko” – polski samolot pasażerski sowieckiej konstrukcji – Ił-62M. Zginęły 183 osoby, nikt się nie uratował. Sowieci próbowali przekonać, że do katastrofy doszło z winy pilotów! I pewnie by to „udowodnili”, gdyby tragedia nastąpiła na ich obszarze a „badaniem” zajęłaby się komisja sowiecka. Ale w tym przypadku wyjaśnieniem przyczyn zajęła się polska komisja, która udowodniła niezbicie, że był to efekt wad konstrukcyjnych i produkcyjnych maszyny. To one – po awarii pierwszego silnika – spowodowały pożar i postępującą autodestrukcję całej maszyny.

Niezwykłe jest to, że w czasach Polski sowieckiej można było przeprowadzić uczciwe dochodzenie, a w roku 2010, za „wolnej” Polski, okazało się to niewykonalne!

Ił-62M, zanim został wycofany z eksploatacji, był przyczyną śmierci 130 osób (1967) i 174 osób w Rosji (1972), 156 osób pod Berlinem (1972). Jeszcze dwa lata po tragedii kabackiej, mimo ustalenia przez Polaków rodzaju wad konstrukcyjnych, zginęło 171 osób w Hawanie (1989).

„Tadeusz Kościuszko” leciał z Warszawy do USA. Lot rozpoczął się w sobotę 9 maja 1987 o 10.18 na Okęciu. Na pokładzie było 11 osób załogi i 172 pasażerów. Pierwszym pilotem był kapitan Zygmunt Pawlaczyk. 59-letni pilot miał 36 lata praktyki za sterami samolotów wojskowych i cywilnych! Zachował się dzielnie i godnie do końca. Ma na Ursynowie ulicę swego imienia.

Po 22 minutach lotu nastąpiło zatarcie i unieruchomienie jednego z silników, co spowodowało pożar. Samolot zawrócił znad Grudziądza w kierunku Warszawy. Mógł lądować awaryjnie na wojskowym lotnisku w Modlinie, ale piloci obawiali się, że na małym lotnisku pomoc dla rannych i akcja przeciwpożarowa będzie mniej skuteczna niż na Okęciu. Nie przewidzieli tylko – bo nikt nie mógł tego przewidzieć – że sowiecka maszyna ma błędy konstrukcyjne, które z każdą minutą lotu będą powodowały dalszą destrukcję samolotu – a raczej autodestrukcję!


O godzinie 11.12, po niespełna godzinie lotu, samolot spadł na Las Kabacki pod Warszawą. Czarne skrzynki zarejestrowały dramatyczne ostatnie słowa z kokpitu: Dobranoc! Do widzenia! Cześć! Giniemy!

 

Zginęli wszyscy. Na cmentarzu w Wólce Węglowej rodziny ofiar identyfikowały bliskich.

Jak ustaliła polska komisja, bezpośrednią przyczyną katastrofy była awaria łożyska podpory pośredniej wału silnika. Łożysko się zatarło, powstała wysoka temperatura i wybuchł pożar. Wysoka temperatura spowodowała też pęknięcie wału. Rozpadła się turbina jednego z silników. Wszystko to było spowodowane wadami konstrukcyjnymi i produkcyjnymi sowieckiego samolotu.

W wadliwej konstrukcji samolotu Ił-62M rozpad jednego silnika powodował zniszczenie także drugiego. Elementy zniszczonych silników demolowały kadłub i cały system sterowania. Według raportu polskiej komisji, części rozerwanego wirnika uszkodziły sąsiedni silnik, przebiły tylną część kadłuba i uszkodziły system sterowania.
Piloci nie mieli szans na awaryjne lądowanie, samolot ich po prostu nie słuchał…

Nikt dziś nie kwestionuje ustaleń polskiej komisji. Próbowali je zakwestionować sowieci, bezczelnie dowodząc, że o katastrofie zdecydowały błędy pilotów! Jakie? Mówili, że uszkodzenia silników samolotu powstały dopiero w wyniku zderzenia maszyny z ziemią!


IŁ-62M został wycofany z eksploatacji dopiero w latach 90.!

 

 

Piotr Szubarczyk

 

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 26.Mar
  • Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.
  • W tym świątecznym czasie życzę Państwu, by zmartwychwstały Chrystus dał nam siłę do pokonania wszystkich trudności i przeszkód. Nie traćmy nadziei, nie traćmy wiary, że można Polskę zmienić na lepsze, że możemy być dumnym narodem w bezpiecznej Europie. — życzy Polakom premier Beata Szydło z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy. Kukieły brukselskie i krakowskie […]

  • Polityka, gospodarka, prawo i represje

  • 23.Mar
  • Boksują się w Platformie. Schetyna wyciął Protasiewicza
  •     Grzegorz Schetyna nie zapomina - trochę się zrymowało, ale dla Jacka Protasiewicza nie ma to większego znaczenia. On bowiem właśnie przestał być szefem dolnośląskich struktur Platformy Obywatelskiej. Ktoś zaskoczony? Nie było żadną tajemnicą, że obaj politycy, choć pochodzący z Dolnego Śląska, to nie pałają do siebie sympatią. No i dzisiaj krążące pogłoski stały […]

  • Społeczeństwo i cywilizacja

  • 22.Mar
  • Niedługo pomnik smoleński. Znamy coraz więcej szczegółów
  •   foto: Filip Błażejowski/Gazeta Polska Powinniśmy zadbać o to, żeby pomnik wreszcie stanął na Krakowskim Przedmieściu – powiedziała wczoraj premier Beata Szydło. – Jestem przekonana, że ten czas jest bliski – mówiła szefowa rządu. Wcześniej prezes PiS‑u Jarosław Kaczyński proponował postawienie dwóch pomników – śp. Lecha Kaczyńskiego i osobnego upamiętniającego wszystkie 96 ofiar tragedii smoleńskiej. […]

  • Historia, tradycja, kultura

  • <?php the_title(); ?>
  • 26.Mar
  • 26 marca 1943 – Akcja pod Arsenałem
  • Pomnik Akcji pod Arsenałem przy ulicy Długiej w Warszawie. Znak Polski Walczącej w formie kotwicy – chrześcijańskiego symbolu nadziei. Takie znaki harcerze Szarych Szeregów malowali na murach Warszawy od roku 1942   To najbardziej znana akcja odbicia więźniów z rąk niemieckich i jedna z najważniejszych akcji zbrojnych Grup Szturmowych (GS) Szarych Szeregów podczas okupacji w […]