Św. Józef z Nazaretu z Jezusem na obrazie Guido Reni.
Olej na płótnie 126 x 101 cm, około 1635. Ermitaż, St. Petersburg w Rosji
Św. Józef z Nazaretu to bardzo ważna postać w polskim kalendarzu katolickim. Ideał mężczyzny jako ojca, głowy rodziny. Postać uosobiająca poczucie odpowiedzialności, pracowitości, mądrości i ładu serca. Piastun Chrystusa Zbawiciela.
Św. Jan Paweł II poświęcił mu osobną adhortację podkreślając, że św. Józef jest nie tylko patronem Kościoła powszechnego, ale też wzorem ojcostwa, na którym opiera się rodzina. W naszych czasach, zwłaszcza w Polsce przeżywającej kryzys rodziny, ten wzór ma szczególne znaczenie.
O życiu św. Józefa wiemy z Ewangelii i z apokryfów. Pochodził z rodu króla Dawida. Wykazali to ewangeliści św. Mateusz i św. Łukasz. Nie był człowiekiem majętnym, mimo królewskiego pochodzenia, ale posiadał skarby duchowe i przez to został wybrany przez Boga na ziemskiego ojca Jezusa Zbawiciela.
Pracował jako cieśla i stolarz. Specjalizował się w produkcji ówczesnych narzędzi pracy, np. drewnianych soch. Ten element podkreśla się w ikonografii, przez co św. Józef stał się bliski ludziom zajmującym się codzienną, ciężką pracą.
Gdy poznał Maryję, był już starym człowiekiem. Stanął przed niepojętą dla człowieka tajemnicą cudownego poczęcia. Nie był „według ciała” ojcem Chrystusa. Był nim jednak według prawa jako mąż Maryi – z woli Boga.
Pięknie tłumaczy to bł. Jan Paweł II we wstępie do swej adhortacji z roku 1989 Redemptoris custos – O świętym Józefie i jego posłannictwie w życiu Chrystusa i Kościoła. Znamiennie, że ta adhortacja została ogłoszona 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Bł. Jan Paweł II pisał:
Jak wynika z tekstów ewangelicznych, prawną podstawą ojcostwa Józefa było małżeństwo z Maryją. Bóg wybrał Józefa na małżonka Maryi właśnie po to, by zapewnić Jezusowi ojcowską opiekę. Wynika stąd, że ojcostwo Józefa — więź, która łączy go najściślej z Chrystusem, szczytem wszelkiego wybrania i przeznaczenia, dokonuje się przez małżeństwo z Maryją, to znaczy przez rodzinę […].
Syn Maryi jest także synem Józefa, na mocy małżeńskiej więzi, która ich łączy […].
Zgłębiając istotę małżeństwa, zarówno św. Augustyn, jak i św. Tomasz widzą ją niezmiennie w „nierozerwalnym zjednoczeniu dusz”, w „zjednoczeniu serc” i we „wzajemnej zgodzie”, to jest w tym, co w sposób wzorcowy ujawniło się w małżeństwie Maryi i Józefa. W kulminacyjnym momencie dziejów zbawienia, gdy Bóg objawia swą miłość do rodzaju ludzkiego poprzez dar Słowa, właśnie to małżeństwo w pełnej „wolności” realizuje „oblubieńczy dar z siebie”, przyjmując i wyrażając ową miłość. „W tym wielkim przedsięwzięciu odnowy wszystkich rzeczy w Chrystusie, małżeństwo — także ono oczyszczone i odnowione — staje się nową rzeczywistością, sakramentem nowego Przymierza. I oto na progu Nowego Testamentu, jak niegdyś na początku Starego, staje para małżonków. Ale gdy małżeństwo Adama i Ewy stało się źródłem zła, które ogarnęło cały świat, małżeństwo Józefa i Maryi stanowi szczyt, z którego świętość rozlewa się na całą ziemię. Zbawiciel rozpoczął dzieło zbawienia od tej dziewiczej i świętej unii, w której objawia się Jego wszechmocna wola oczyszczenia i uświęcenia rodziny, tego sanktuarium miłości i kolebki życia”.
Jakże bogata nauka płynie stąd dla dzisiejszej rodziny! Ponieważ „istota i zadania rodziny są ostatecznie określone przez miłość”, zaś „rodzina otrzymuje misję strzeżenia, objawiania i przekazywania miłości, będącej żywym odbiciem i rzeczywistym udzielaniem się miłości Bożej ludzkości oraz miłości Chrystusa Pana Kościołowi, Jego oblubienicy”, wszystkie rodziny chrześcijańskie winny upodobniać się do Świętej Rodziny, tego pierwotnego „Kościoła domowego”. W niej bowiem „cudownym zamysłem Bożym żył ukryty przez długie lata Syn Boży: jest ona więc pierwowzorem i przykładem wszystkich rodzin chrześcijańskich”.
Św. Józef miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, o jakim można marzyć na ziemskim padole. Byli przy nim do ostatnich chwil Jezus i Maryja. Właśnie dlatego nazywany jest Patronem Dobrej Śmierci. Nade wszystko jest jednak Patronem Rodzin, Patronem Ojców i Patronem Kobiet Brzemiennych. W Polsce jest patronem niezliczonych świątyń i wspólnot parafialnych.
Jest patronem miasta Kalisza, gdzie jest otoczony szczególnym kultem, ale także patronem królewskiego Krakowa i tak znanych w świecie pięknych miast jak Florencja, Turyn czy San Jose w Kalifornii, która to nazwa znaczy po prostu… Święty Józef. Jest patronem także całych państw, tych znanych z tradycyjnej czci dla Matki Bożej: Hiszpanii, Portugalii, Meksyku, Austrii, Chorwacji.
W roku 1870 papież Pius IX ogłosił św. Józefa z Nazaretu Patronem Kościoła Powszechnego.
W Polsce cześć dla św. Józefa jest ugruntowana i nawet nienawistna Kościołowi i tradycji chrześcijańskiej działalność wrogich mediów tego nie zmieni, najwyżej splugawi, przed czym trzeba się bronić bardziej zdecydowanie niż dotychczas.
W Kościele katolickim uroczystość liturgiczna Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny przypada 19 marca. Zresztą, cały marzec jest poświęcony świętemu Józefowi, a szczególnym dniem tygodnia, w którym się Go wspomina, jest środa.
W ikonografii św. Józef występuje najczęściej nie sam, lecz jako ważna postać Świętej Rodziny. Jego atrybuty związane są ze stolarstwem i ciesielstwem: piła, siekiera, warsztat stolarski. Ważnym atrybutem jest też Maryjna lilia, symbol czystości serca, oraz winorośl i kwitnąca różdżka Jessego.
Pięć aktów strzelistych (westchnień) do św. Józefa
* Św. Józefie, Miłośniku Jezusa i Maryi, uproś mi tę łaskę, abym coraz goręcej, z całego serca mego kochał Twego przybranego Syna i Jego Dziewiczą Matkę.
* Św. Józefie, uproś mi łaskę, abym – tak jak Ty – umiał łączyć życie czynne z głębokim życiem modlitwy.
* Św. Józefie, szczęśliwy Opiekunie Jezusa i Maryi Niepokalanej, przez Twoją czystość proszę Cię, strzeż mojej czystości.
* Św. Józefie, Patronie wahających się w wyborze, ratuj stojących nad przepaścią zła i oświecaj powołanych do służby Chrystusowi.
* Św. Józefie, któryś skonał na rękach Jezusa i Maryi, uproś mi łaskę szczęśliwej śmierci. Niech Jezus i Maryja towarzyszą mi w chwili konania, a ostatnimi moimi słowami niech będą Imiona: Jezus, Maryja, Józef. Amen.
Piotr Szubarczyk

