Prokuratorskie zarzuty dla prezydenta Gdańska

Informację zamieścił

9 marca 2015 roku Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu zakończyła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który usłyszał łącznie sześć zarzutów.

Dotyczą one podawania nieprawdziwych danych i zatajenia prawdy w oświadczeniach z lat 2010-2012 (art. 233, par. 1 i 6 kk), w zakresie posiadanych nieruchomości oraz zasobów pieniężnych. CBA sprawdzało jego oświadczenia majątkowe za lata 2007-2012, natomiast prokuratura badała oświadczenia złożone od 2009 roku. Ewentualne wcześniejsze przestępstwa uległy już przedawnieniu. Zainteresowanie służb wzbudził majątek Pawła A., który jest o kilkaset tysięcy złotych większy niż wynoszą jego oficjalne przychody. W wyniku kontroli, która trwała od października 2012 do czerwca 2013 roku, funkcjonariusze złożyli zawiadomienie do Prokuratury Generalnej o możliwości popełnienia przestępstwa, a ta z kolei przekazała prowadzenie śledztwa do Poznania, aby zapewnić większą bezstronność. Zdaniem prokurator Hanny Grzeszczyk, śledztwo powinno zakończyć się do końca marca. Jest jednak pewne, że zostanie ponownie przedłużone, ponieważ śledczy chcą sprawdzić, czy Paweł A. nie kupił nieruchomości po zaniżonych cenach. Badane są także inne wątki, o których prokuratura dla dobra śledztwa nie chce informować.

Paweł A. na zwołanej 10 marca konferencji prasowej poinformował, że nie będzie komentować przebiegu śledztwa, nie chciał też odpowiadać na pytania dziennikarzy. Powiedział – Mam nadzieję, że to zrozumiecie i moją wolę uszanujecie. Chodzi o mój interes prawny. Jednocześnie zapewniał o swej niewinności, ponieważ jego zdaniem błędy w oświadczeniach miały wynikać z „omyłkowego” wpisania niewłaściwych cyfr. Tłumaczył dziennikarzom – Pomyliłem się, a później powieliłem błąd w paru kolejnych oświadczeniach, pomyłka była mechaniczna. Kiedy zorientowałem się, poprawiłem i podawałem uzupełniony stan majątkowy. Stwierdził także, że – Fakt postawienia mi przez prokuraturę zarzutów nie ogranicza mnie ani prawnie, ani faktycznie w możliwości sprawowania urzędu prezydenta miasta.

Jak się okazuje przedstawione Pawłowi A. zarzuty, to nie jedyne jego problemy z wymiarem sprawiedliwości, bowiem w ubiegłym tygodniu koszalińska prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy przetargu na prowadzenie sekretariatu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych o wartości około 700 tys. zł. Postępowanie konkursowe wygrało stowarzyszenie Gdański Obszar Metropolitalny, któremu przewodzi prezydent Gdańska.

Paweł A., od samego początku, gdy sprawa została upubliczniona, twierdził, że – jest pewien swoich racji i ze spokojem oczekuje, że prokuratura jednoznacznie rozstrzygnie te kwestie na jego korzyść. Tymczasem prokuratura rozstrzygnęła wspomniane kwestie nie na korzyść podejrzanego dygnitarza, tylko zgodnie ze stanem faktycznym, który wbrew jego intencjom postawił prezydenta miasta w bardzo niekomfortowej sytuacji. Decyzja prokuratury na pewno pozbawiła go spokojnego snu. Ale czy na tym powinno się skończyć? Zawieszenie przez niego członkostwa w Platformie Obywatelskiej jest wysoce niewystarczającym gestem i służy jedynie ratowaniu wizerunku tej formacji, która od wielu lat utożsamiana jest z szeregiem afer i przekrętów. A co do pokrętnych tłumaczeń ze strony podejrzanego, to z całą pewnością można stwierdzić, że są one bajeczką dla naiwnych dzieci. Jak bowiem można uwierzyć w to, że tyle lat z rzędu zapominał on o posiadanym przez siebie mieszkaniu wartości około pół miliona złotych, którego konsekwentnie nie umieszczał w oświadczeniu majątkowym. Budzi to uzasadnione podejrzenia o przyjmowaniu nielegalnych korzyści majątkowych, zwłaszcza wobec dokonywanych w ostatnich latach wielomiliardowych inwestycji miejskich. Towarzyszył temu nagły wzrost zamożności prezydenta Gdańska, który trafił nawet na drugie miejsce listy najbogatszych prezydentów polskich miast, zaraz po Hannie Gronkiewicz-Waltz, czym wzbudził żywe zainteresowanie opinii publicznej, a jak się niedługo potem okazało także organów ścigania.

W interesie publicznym leży, aby jak najszybciej zawiesić Pawła A. w obowiązkach prezydenta miasta i odsunąć go od wpływu na zarządzanie Gdańskiem. Podejmowane są ku temu pewne inicjatywy, jak np. żądanie opozycyjnych radnych z PiS zwołania nadzwyczajnej sesji rady miejskiej, na której mianoby procedować wniosek o zawieszenie w sprawowanej funkcji, bądź podanie się do dymisji urzędującego prezydenta. Jednak od strony praktycznej nie wygląda to dobrze, ponieważ w 34-osobowej radzie miejskiej Gdańska Platforma Obywatelska ma bezwzględną przewagę posiadając 22 radnych, opozycja zaś ma ich tylko 12. Dlatego jest raczej przesądzonym, że koledzy partyjni Pawła A. odrzucą wniosek PiS. Nie ma co też liczyć na podanie się do dymisji przez trzymającego się kurczowo swojego stołka prezydenta, który podczas wspomnianej konferencji prasowej oświadczył, że swój urząd zamierza piastować do końca kadencji w 2018 roku.

Paweł A. od początku swojej kariery samorządowej mógł liczyć na parasol ochronny zapewniany przez Donalda Tuska i jego kamarylę. W tym kontekście nie może dziwić, że prokuratura pozostająca przecież pod rządami PO, tak długo przewlekała zakończenie śledztwa i postawienie mu zarzutów. Gdyby zrobiła to, tak jak zapowiadała, w październiku ubiegłego roku, wybory samorządowe miałyby całkiem inny przebieg i jego zwycięstwo stanęłoby pod wielkim znakiem zapytania, a na pewno wyniki wyborów do rady miasta byłyby dla PO znacznie gorsze. Tymczasem zwyciężył ciasny interes partyjny. Dlatego jedynym sposobem na uzyskanie sprawiedliwości jest podjęcie kroków w celu organizacji referendum w sprawie odwołania Pawła Adamowicza z funkcji prezydenta miasta.

Tagi: ,

Uzupełnij

Twój email nigdzie nie będzie publikowany i udostępniany.

  • Aktualności, Świat

  • 10.Wrz
  • Europa pilnie potrzebuje kontrrewolucji kulturowej.
  • Nowoczesny polityk R. Petru uchylił wreszcie rąbka tajemnicy ogłaszając, że "optymalne rządzenie byłoby to, żebym to ja był premierem". Ot, lider Nowoczesnej ma ochotę zostać premierem i to już nawet nie poprzez obalanie polskiego rządu na ulicach i bez wsparcia ze strony "podziemnego państwa KOD-u" pod kierunkiem "ober-dywersanta" M. Kijowskiego, ale poprzez wygrane wybory. Mimo, […]

  • Opinie i analizy

  • 10.Wrz
  • Todd: Porno-kryminały
  •         Szanowni Państwo!    W przyrodzie, i nie tylko, obserwuje się wypieranie tego co dobre, tym co gorsze (dobry pieniądz wypierany jest przez zły pieniądz - M. Kopernik). Po malarstwie i teatrze przyszedł czas na literaturę, nawet tą lekceważoną przez „prawdziwych artystów”, czyli popularne kryminały, których już w czystej postaci nie uświadczysz.  Poprawni […]

  • Społeczeństwo i cywilizacja

  • 09.Wrz
  • „Gazeta Polska” UJAWNIA: ​Safjan w hitlerowskim mundurze
  •     Podczas Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich sędzia Marek Safjan jako „smutne” określił dezawuowanie wiarygodności dwójki sędziów poprzez opisywanie przeszłości ich rodziców. Tymczasem „Gazeta Polska” dotarła do nowych dokumentów dotyczących przeszłości ojca sędziego Safjana. Był on nie tylko współpracownikiem komunistycznej Informacji Wojskowej, lecz także funkcjonariuszem hitlerowskiego Grenzschutzu, walczącego z Armią Krajową.   Część opisywanych tu […]